Właśnie, próżnia. W sumie tyle mi zostało - tyle chcę powiedzieć, ale nie mogę bezpośrednio. Informacje z dużym ładunkiem emocjonalnym, ale przekazuję praktycznie w pustkę.
Ale praca do próżni jest równa zero, więc mogę tak w nieskończoność...
Ja chcę jeszcze czasu, tydzień, miesiąc, dłużej...
⁂
Mega gorąco dzisiaj.
Wczoraj siedziałem sobie i czytałem wszystkie moje posty (tylko z tego bloga, wcześniejszych już nie ruszę nawet kijem) i całkiem miłe to jest - wiedzieć co się mniej więcej myślało rok czy dwa lata temu. Ma się do czego wracać. Ale przyznam, że niektóre posty czytałem ze wstydem - no cóż, moje życie, najprawdziwsze.
Dzisiaj zdałęm sobie sprawę ile tak na prawdę kosztują mieszkania. Cholernie drogo, a i zobowiązanie w postaci kredytu... Nie byle jak! Weź tu jeszcze zarabiaj tyle, żeby mieć zdolność kredytową zachowaną.
Trzeba by było zacząć wystawać z tłumu. Marzy mi się poster.
Muszę się wziąć w garść. Od roku zastanawiam się nad Kołem Naukowym, nawet ostatnio M. chciała mnie tam zaciągnąć ale jakoś rozmyło się w czasie.
Przyszły rok: czeka mnie NKCh!
Mój cel: normalne mieszkanie
Pozdrowienia ze spokojnych Jeżyc
___
Fel C:
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz