niedziela, 23 czerwca 2013

Hermetyczny świat

I znów, ludzie. Nie wiem, może to ja dorastam do normalnego widzenia świata? Ten który był zawsze zasłonięty przez nierealną (chyba) wizję? gdzie wszystko było poukładane, równe i piękne (raczej w znaczeniu średniowiecznym, gdzie piękne równało się dobremu, tak bardzo jeszcze hołubione przez bajki dla dzieci kilka lat temu).

No właśnie, wychowywaliśmy się jeszcze w pokoleniu, gdzie bajki były "poprawne i dobre dla dzieci, nie mącące ich wrażliwych główek". Na prawdę? Niektóre kreskówki dopiero dzisiaj zaczynają mieć sens. Bardzo mnie intryguje podejście moich znajomych do 'nowych' bajek. Ciągle słyszę kilka zarzutów:

  • są brutalne
  • nie ma w nich niczego ciekawego ani uczącego
  • przemyca się w nich politykę (jeszcze lepiej: lewacką)
  • są okropne
  • nie są dla dzieci
Już nikt nie pamięta o sympatycznych bawiących się zwierzątkach Tomie i Jerrym, a tym bardziej się zapomina, jak śmiercionośne były niekiedy ich zabawy ...

Rzeczą przerażającą się dla mnie wydaje pewna ignorancja ludzi w sprawie treści przekazywanych przez nowoe bajki - no bo jak można dzieci karmić tak niebezpiecznymi ideami jak tolerancja, przyjaźń i wzajemna pomoc? Jak można w ogóle przedstawiać śmierć, dręczenie i poniżanie ludzi ze szkoły, brak akceptacji (ad. wczorajsze oglądanie ParaNormana, który jest filmem fenomenalnym).
Niektórzy moi znajomi chcieliby swoim dzieciom pokazywać słodko-cukierkowe bajki, te bezpieczne. A później wypuścić je w świat, tak po prostu?
Nie sądzę, że to jest dobry pomysł.
Jeszcze zobaczy kawałek świata i stanie się takim wstrętnym lewakiem jak ja... (true story!).

Takie w sumie swobodne myśli na temat bajek i świata.
___
Pozdrowienia
Fel Si

niedziela, 9 czerwca 2013

Próżnia

Właśnie, próżnia. W sumie tyle mi zostało - tyle chcę powiedzieć, ale nie mogę bezpośrednio. Informacje z dużym ładunkiem emocjonalnym, ale przekazuję praktycznie w pustkę.
Ale praca do próżni jest równa zero, więc mogę tak w nieskończoność...

Ja chcę jeszcze czasu, tydzień, miesiąc, dłużej...

Mega gorąco dzisiaj.

Wczoraj siedziałem sobie i czytałem wszystkie moje posty (tylko z tego bloga, wcześniejszych już nie ruszę nawet kijem) i całkiem miłe to jest - wiedzieć co się mniej więcej myślało rok czy dwa lata temu. Ma się do czego wracać. Ale przyznam, że niektóre posty czytałem ze wstydem - no cóż, moje życie, najprawdziwsze.

Dzisiaj zdałęm sobie sprawę ile tak na prawdę kosztują mieszkania. Cholernie drogo, a i zobowiązanie w postaci kredytu... Nie byle jak! Weź tu jeszcze zarabiaj tyle, żeby mieć zdolność kredytową zachowaną.
Trzeba by było zacząć wystawać z tłumu. Marzy mi się poster.

Muszę się wziąć w garść. Od roku zastanawiam się nad Kołem Naukowym, nawet ostatnio M. chciała mnie tam zaciągnąć ale jakoś rozmyło się w czasie.
Przyszły rok: czeka mnie NKCh!

Pozdrowienia ze spokojnych Jeżyc
___
Fel C:

czwartek, 6 czerwca 2013

Przerwa techniczna #3

Apoj, třétiji intermisje - čovék nado iđi k'normaľnosťi.


Zbliża się sesja i wakacje, więc mam coraz więcej czasu. Czasu na przypominanie sobie, jak wiele radości dawało mi pisanie na blogu. Więc wracam - z potrzebą pisania
Tym bardziej, że statystyki na mnie działają (na Probówce jest jeden post, a już ma połowę tyle odwiedzin, co na Rozdwojeniu Jaźni...).

Więc znowu zaczynam! Podszkoliłem się z obsługi nowych wersji HTML i CSS, więc muszę gdzieś to przelać - oczywiście, blog jest naturalnym targetem. Zastanawiam się tylko nad nowym logiem. Ciągle ma wyglądać na definicja w słowniku, czy może jakieś 'wariacje' zastosować... No, wyjdzie w praniu.

Jak w pierwszej linijce widać, używam swojego zmyślonego języka i ciągle go doskonalę. Zastanawiam się tylko nad wprowadzeniem iloczasu, co oczywiście będzie się wiązało z kolejną zmianą layoutu klawiatury (do starego już zdążyłem się przyzwyczaić).

Pisanie cefałki moje (przychodzą te straszne czasy szukania pracy, sic!) skończyło się na użalaniu nad moją Probówką - że mogłem pisać, że mogłem wstawiać... Nie było, ale będzie. Tym razem mam realną motywację.
No i realnych potencjalnych pracodawców - przynajmniej na przyszłość.

Na koniec przedstawię swoje nowe narzędzie - mikroskop konfokalny! Służy on do oglądania struktur komórkowych, badania powierzchni materiałów, a co najbardziej mnie jaka - obserwacji i badania pojedynczych cząstek. Oczywiście, nie stoi on u mnie w pokoju (mam za mały pokój i za mało pieniędzy, nawet ze stypendium). Na razie uczę się jego obsługi, a później będę badał fluorescencję różnych dziwnych barwników oraz oglądał te takie małe, dziwne rzeczy, co nas budują i chcązawładnąć nad całym światem ha, ha, HA...
W sumie, dużo nie brakuje ;)

W ramach mikroskopu, taka lektura:
http://staff.science.uva.nl/~zoon/sms/SMS.html
Resztę, jak już przeczytam, to też wstawię.

Życzę miłego dnia! :D

_____
Fel C:

sobota, 17 listopada 2012

przerwa techniczna #2

Zdarzyła mi się kolejna długa przerwa techniczna.

Okres długi dosyć, wiele się wydarzyło. To co zapisywałem na kompie, raczej się nie pojawi na necie. Mój Dnévnik pozostaje skryty.

Z nowości:
- zacząłem prowadzić posterousa z cytatami i moimi olśnieniami (здесь!)
- rozpoczynam kolejną serię prowadzenia lekcji, a sugerowany przypływ doświadczenia i pomysłów, pozwala mi prowadzić Bloga w Probówce (здесь!), gdzie będę umieszczał posty związane z dydaktyką, metodami i pomysłami
- jestem niewyspany, narzekający i mam nierozwikłaną sprawę sercową teraz; ogólnie zbliża się Wielki Dzień, który już miał się zdarzyć ze.. dwa razy?

Z perspektywy czasu, dalsze nowości:
- jestem na drugim roku chemii (wreszcie!), no i dostałem się na językoznawstwo - ale jak to bywa źle, plany zbytnio się nakładały i nie mam czasu na to wszystko; nie znaczy to, ze językoznawstwo porzucam, o nie
- zdołałem nawiązać kontakt z panią psor G. od dydaktyki, z czego jestem bardzo zadowolony (już zabrała mnie na konferencję o metodzie projektu [coś więcej będzie na probówce, niedługo] i trochę się dowiedziałem o kontaktach międzyludzkich)
- zamieszkałem ze swoimi przyjaciółmi na stancji - są czasy fajniejsze, są czasy gorsze; mam nadzieję, że do grudnia wszystko się wyważy

Puf, tyle jestem w stanie sobie przypomnieć.

***
Pozdrowienia
Fel C:

wtorek, 24 stycznia 2012

Ty

Wiesz co, naprawdę Ciebie lubiłem.

Mam jeszcze esemesy od Ciebie - tak, ciągle je trzymam w pamięci; tak zazdrośnie ich strzegę, że przetrwały black outy i awarie telefonu mojego.
Patrzę na te wiadomości i myślę sobie, jak miło było w liceum, jak się poznaliśmy, jak chodziliśmy na zajęcia, jak się przyjaźniliśmy.

Od czasu do czasu widzę Ciebie na fejsie. Pojawiasz się i znikasz, w tym twoim cool-stajlu, ograniczając internet.
Drogi nam się rozeszły.
Co ja mówię, specjalnie na sam koniec ograniczyłem kontakt. Nie osiągnąłem Ciebie nigdy. Ale przyszłość przed nami. Ja nie zapomnę.

Nie Ciebie.

Pierwszej Miłości nigdy się nie zapomina.

niedziela, 8 stycznia 2012

Jsi novi hod. Ťéšeme.

Nowy rok, a ja nie potrafię zebrać myśli; potrzebuję początku.
Tyle spraw kołacze mi się po głowie, a ja, zdaje się, nie potrafię ich ująć. Pomyłka. Ujmuję je własnymi myślami, ale niekoniecznie już słowami.
Budzę się późno, korzystam z lenistwa, a później zaczyna się maraton z matematyką. Przepraszam, Matematyką (bo przecież akademicką...). Skutkiem tego są nowe umiejętności oraz coraz większe zagubienie w odmętach liczb i znaków specjalnych, która moja klawiatura nie posiada.

Przetaczam się między własnymi myślami. Nawet one nie chcą mi pomóc wstać i poruszyć jakiś temat. Może i poruszyłem teraz cośkolwiek, ale "cośkolwiek" nie nasyca mnie.

Ruszam się sprzed komputera i wychodzę na miasto, powodowany pierwotnymi potrzebami ludzkimi. Głodny jestem.

Out of order

Feliks Si.

czwartek, 15 grudnia 2011

Sto lat!

Dzisiaj oto post specjalny, bo ktoś mi bliski ma urodziny.
Chciałem Ci życzyć, Haniu, najlepszego, zdrowia i takich różnych ważnych rzeczy. Życzę Ci zachowania kondycji umysłowej w uprawianiu swoich zwariowanych myśli, życzę Tobie najlepszych wieczorów z herbatą, muffinkami i dobrymi filmami, życzę Ci, żeby twoje najskrytsze marzenie się spełniło :) Jest jeszcze dużo rzeczy, których nawet cyrylica nie jest w stanie wyrazić. Powodzenia na twojej drodze życiowej i nie poddawaj się nigdy!
With love.
Piotrek Feliks Ce. :)

PS Zastanawiałem się, czy by nie włamać się Tobie na bloga i tego tam nie postnąć, ale skończyło na moim :)