niedziela, 7 sierpnia 2011

Luźna kartka z niezapisanego do końca zeszytu

Po prostu czuję się samotny.


Dużo więcej nie napiszę. Znaki na internecie i głównie w nim wskazują, że jakoś stałem się cieniem we wszystkim co otaczam. A tak na prawdę, to pieprzyć metafory. Minie noc, czy cały dzień, wrócę do kondycji. Trzeba nauczyć się żyć ze sobą.

...

Oczekujemy na księżyc; być może natchnie mnie coś większego. Może ktoś się w końcu zdecyduje i powie, która ręka ma być na sercu.
Tiaa.. jestem konserwatystą w jakimś sensie. Jak to dziś ująłem, jestem idealistą, który próbuje się leczyć z ideałów. Wychodzi? Ideały są sarkastyczne.
No ale przyjmuję porażki (jak kto nie wie, czyt. fail) dość spokojnie. Mój telefon zawierał w sobie ponad 25 wpisów offline - chciałem je przelać tu. Niestety, wypadek losowy i przymusowa zmiana softu skutecznie to uniemożliwiły. Życie...

A tymczasem, Mokosz niech będzie blisko nas, przyniesie miłość między ducha.

Feliks

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz