Wiesz co, naprawdę Ciebie lubiłem.
Mam jeszcze esemesy od Ciebie - tak, ciągle je trzymam w pamięci; tak zazdrośnie ich strzegę, że przetrwały black outy i awarie telefonu mojego.
Patrzę na te wiadomości i myślę sobie, jak miło było w liceum, jak się poznaliśmy, jak chodziliśmy na zajęcia, jak się przyjaźniliśmy.
Od czasu do czasu widzę Ciebie na fejsie. Pojawiasz się i znikasz, w tym twoim cool-stajlu, ograniczając internet.
Drogi nam się rozeszły.
Co ja mówię, specjalnie na sam koniec ograniczyłem kontakt. Nie osiągnąłem Ciebie nigdy. Ale przyszłość przed nami. Ja nie zapomnę.
Nie Ciebie.
Pierwszej Miłości nigdy się nie zapomina.
"Но кем бы не был ты,
OdpowiedzUsuńКем бы не был я,
Первая любовь
Будет навсегда..."
Jedyne, co przychodzi mi do głowy (mam nadzieję, że wyświetli cyrylicę...).
No, jeszcze jedno: "naprawdę" oddzielnie?!
Szejm on ju, ale i tak *hag* i dobrejnocy.
pięknie pisze cyrylicą :)
OdpowiedzUsuńnaprawdę, szejm on mi, wypadam z obiegu językowego, no ale nie musisz mnie nazywać już starą torbą xD (hag)